tak jak myślałam... Ja i moje "zdolności kucharskie" próbowaliśmy zrobić muffinki, które oczywiście mi nie wyszły. Niby robiłam tak jak według przepisu, ale podczas pieczenia prawie w ogóle nie urosły. Nawet najprostszej rzeczy nie potrafię zrobić... ;/
ciasto
po nałożeniu do foremek
po upieczeniu, jedna już zjedzona :D
A teraz z innej beczki. Oglądaliście mecz naszych siatkarzy z Argentyną? Niedawno się skończył, Polacy wygrali 3:0. ♥
pewnie, że oglądałam. Ja i nie oglądać?! KPINA! :D Pieknie grali! Ohh... aż się rozmarzyłam :D
OdpowiedzUsuńOne tak mocno nie rosną. XD
OdpowiedzUsuńMmm... Pysznie wyglądają ♥
OdpowiedzUsuńObserwuję i liczę na rewanż:
http://neerisan.blogspot.com/
Narobiłas mi ochoty!
OdpowiedzUsuńDziękuję. :D szukałam od maja.
Jak nie mieć ochoty na muffinki skoro na każdym blogu są :D
OdpowiedzUsuńpycha*,*
OdpowiedzUsuńciekawe jak smakowały :D
OdpowiedzUsuńMusisz wpaść na lekcję do Buki moje wychodzą pięknie
OdpowiedzUsuńdziękuję :)
OdpowiedzUsuńNie wyglądają tak źle :)
OdpowiedzUsuńmniam mufinki! <3
OdpowiedzUsuńteż ostatnio kupiłam mufinki tylko, że z czekoladą <3 i zrobię je niebawem pewnie!
uwielbiam frugo, wszyyyyyyystkie smaki! :D
OdpowiedzUsuńNarobiłaś mi smaku! ^__^
OdpowiedzUsuń