wtorek, 28 sierpnia 2012

tureckie bransoletki

Na początku sierpnia dostałam od brata kilka bransoletek z Turcji, ponieważ był tam ze znajomymi. Kocham ogarnięcie mojego brata, bo kupił je w kwietniu i mimo tego, że widzieliśmy się milion razy, to dał mi je dopiero w sierpniu. No, ale nie o tym. Bransoletki są z tureckim symbolem szczęścia, Okiem Proroka. Opis znaleziony w internecie:
Symbolizuje oko Opatrzności Bożej i chroni przed tzw. „złym okiem”, zawiścią, zazdrością, nieszczęściem, zaś złe życzenia odbija od osoby posiadającej ten wisior i odsyła z powrotem do ich nadawcy.
Czytałam również, że ma "moc" tylko wtedy, kiedy dostaniemy je od kogoś, a nie kupimy sami.
w kółeczku Oko Proroka
zdjęcie zrobione jeszcze nad morzem <3
Dziękuję za 18 komentarzy pod ostatnim wpisem! :)

niedziela, 26 sierpnia 2012

błękitne paznokcie

Jakiś czas temu w miejscowym sklepiku kupiłam sobie błękitny lakier Safari. Zawsze kupuję lakiery z tej firmy, bo są niedrogie i dobre.
Gdzie go można kupić? - Lakiery Safari można kupić w miejscowych sklepikach, małych drogeriach oraz w internecie
Ile kosztuje? - 3 zł
Pojemność - 12ml
Plusy lakieru: niska cena, duża pojemność, duża dostępność
Minusy lakieru: aby kolor był intensywny i w pełni zakrył płytkę paznokcia potrzebne są 2 warstwy

Używacie lakierów z tej firmy? :)

sobota, 25 sierpnia 2012

zakupy

Mimo deszczowej pogody i braku chęci na jakiekolwiek wyjście z domu, wybrałam się z mamą do Łomży na zakupy po spódnicę i bluzkę na rozpoczęcie roku. Oczywiście z zamierzonych rzeczy trafiła tylko jedna, a oprócz niej nakupowałyśmy kilka innych pierdół. Oto moje zdobycze (przecież rzeczy mamy nie będę pokazywać...):
bluzka-worek, rozmiar uniwersalny, przecena z 59,99 na 19,99
czarna spódnica na rozpoczęcie roku 49,99
czeszki ; kupiłam 2 pary, w razie jakby jedna się rozwaliła, bo w ciągu roku ciężko je dostać, każda para za 18,90


piątek, 24 sierpnia 2012

książki

Dzisiaj w końcu wybrałam się z mamą na zakupy. Pojechałyśmy do księgarni, aby kupić mi książki, jednak wszystkich nie było, bo są w druku lub jeszcze nie wyszły i kupiłam tylko 7. Wydałam 180zł ;/ Jak ostatnio słuchałam wiadomości to książki do 1LO kosztują 603zł. Ładnie.
A Wy macie już książki? 

czwartek, 23 sierpnia 2012

pocztówki + bilet

Nie pochwaliłam się jeszcze pocztówkami z tych wakacji. Dostałam 3, od Uli, Maćka i Kamila.
z Austrii od Uli
z Rabki - Zdrój od Maćka
z Władysławowa od Kamila

UWAGA! SPRZEDAM BILET NA MUZODAJNIĘ GWIAZD 25 SIERPNIA SOPOT! WIĘCEJ INFO NA MAILA FEELLIKENATALIE@GMAIL.COM!

środa, 22 sierpnia 2012

N@pisz do mnie

Ostatnio robiąc zakupy w Kauflandzie podeszłam do stojaka z książkami i od razu jedna z nich rzuciła mi się w oczy, nosi tytuł "N@pisz do mnie". Kupiłam ją za 19,99zł. Już prawię ją kończę, wciągnęła mnie. Ogólnie książka to same maile, pisane przez kobietę i mężczyznę, którzy poznali się zupełnie przypadkowo, bo jedno z nich chciało zrezygnować z prenumeraty magazynu i wpisało zły adres e-mail. Oto opis z empik.com:
Historia miłosna Emmi i Leo. Oboje w połowie trzydziestki. On jest pracownikiem uniwersytetu. Ona projektuje strony graficzne. Pewnego dnia przez błąd w adresie mail Emmi ląduje w skrzynce Leo. Sytuacja powtarza się, wreszcie za którymś razem Leo reaguje. Wkrótce z tego przypadkowego kontaktu "przez klawiaturę" rozwija  się ożywiony, efektowny dialog. Spotkanie w rzeczywistym świecie wydaje się nieuchronne, jednak kwestia ta okazuje się dla obojga trudna. Leo próbuje właśnie stanąć na nogi po zakończonym związku. Emmi jest szczęśliwą mężatką...
Polecam gorąco! :)

poniedziałek, 20 sierpnia 2012

burza

Mimo tego, że w piątek wróciłam do domu, to musiałam jechać do babci i jestem dopiero dzisiaj. Mieliśmy wyjechać przed 14, ale nadeszła chmura i mimo mojej namowy mama nie chciała jechać. Całe szczęście, że nie pojechaliśmy, bo mogło być źle. Kiedy wyjechaliśmy jakoś o 14.30 na drodze było powalonych multum drzew, a gdybyśmy wyjechali jak prosiłam, któreś z nich mogłoby przygnieść nasz samochód.. Jeździliśmy wioskami, gdzie kierowali nas ludzie, informując, które odcinki drogi są nieprzejezdne. W niektórych domach były pozrywane dachy, straszny widok. ;/
Zabieram się za weekendowe zaległości w Waszych postach! :)

piątek, 17 sierpnia 2012

w domu

no i dotarłam, w końcu w domu. W Warszawie o 6 po przyjeździe pociągu pojechaliśmy do akademika mojego brata, żeby trochę się zdrzemnąć. Później połaziliśmy po CH trochę i wróciliśmy tutaj do nas. Mam kilka filmików i sporo zdjęć znad morza, więc pewnie jeszcze nie raz coś wrzucę. Tymczasem ja zmykam ogarnąć co się dzieje u Dody, na DodaForum.pl, LikeaDoda.com i zabiorę się za czytanie Waszych notek. :)

a Wy wyjeżdżaliście gdzieś w tym roku?

czwartek, 16 sierpnia 2012

dzień 7 + wyjazd

dzisiaj dzień meeeeeega! pogoda świetna, słońce, bez wiatru, duuuuże fale i biała flaga :D byłam z mamą w wodzie kilka razy, poskakałyśmy przez te fale, było świetnie <3 na dodatek nadają upały na kolejne dni, a ja dzisiaj o 21.32 mam pociąg do W-wy. :< z drugiej strony to się cieszę, że wracam, bo moja alergia nie daje mi żyć.

środa, 15 sierpnia 2012

dzień 6

Znowu duże fale, znowu wiatr, znowu czerwona flaga na plaży i zakaz kąpieli.. ;/ mimo tego, nie nudziłam się, bo ratownicy mieli dzisiaj ze sobą nowego przyjaciela - psa ratownika :D strasznie śmieszny, przyjazny, zrobiłam mu kilka zdjęć. 
Jutro o 21.32 mam pociąg powrotny do Warszawy. :(

wtorek, 14 sierpnia 2012

dzień 5

Dzisiaj dzień był słoneczny, ale na morzu mega sztorm, gdyby nie parawan, to by nas wywiało z tej plaży :D Niestety, dzieje się to, czego się obawiałam, moja alergia na słońce znowu daje mi się we znaki. Na ciele pokazują mi się czerwone plamy, taka pokrzywka, która mega piecze i swędzi.. ;/ Nie wiem jak wytrzymam tutaj jeszcze kilka dni. Poza tym dzisiaj na plaży widziałam meeeega przystojnego ratownika *.* na dodatek później zobaczyłam go w akcji! <3
nowe zabawki dla dzieci, które mogą sobie hasać na konikach, jednorożcach, zebrach i innych :D


poniedziałek, 13 sierpnia 2012

dzień 4

dzisiaj pogoda - marzenie. słońce świeci, podchodząc do wody i wchodząc do niej wiatr na ochłodzenie, duże fale i biała flaga. :D Dzisiaj w drodze na plażę mijając pocztę, wysłałam pocztówki dla tych, od których również je dostałam oraz do przyjaciółki. Po południu znowu ktoś się topił i ratownicy musieli go wyciągać z wody, ale tym razem nie było na tyle poważne, by wzywać helikopter, jak ostatnio.
biała flaga
jakieś dziewczyny nieźle dostały :D
tłumy ludzi w wodzie
i smeeeeeeeeeeeerf! <3

niedziela, 12 sierpnia 2012

dzień 3

Jakąś godzinę temu wróciłyśmy z mamą z plaży. Miałyśmy spory kawałek drogi do pokoju, bo dzisiaj poszłyśmy w stronę pola namiotowego mojego brata i jego dziewczyny, gdyż do tej pory to oni przychodzili na część plaży gdzie byłyśmy. Prawdopodobnie niedługo idziemy tam do nich na pole namiotowe posiedzieć, bo to pole znajduje się na skarpie, gdzie jest cudny widok na morze. A teraz tradycyjnie kilka zdjęć. :D
coca-cola z biedronki zawsze spoko :D
dzisiaj fale nie były małe, ale tym razem flaga była biała <3
mewy
statek rybacki, a obok jakaś żaglówka 

Przepraszam, że na bieżąco nie komentuje Waszych notek, ale na kompa wchodzę tylko po to, bo napisać notkę i to piszę ją w biegu, bo zazwyczaj zaraz wychodzę. A jak jestem w pokoju o 23 czy 24 to nie mam siły już siedzieć na kompie.. ;)

sobota, 11 sierpnia 2012

2 dzień

Wczoraj rano przyjechałam i ogólnie to spałyśmy, chodziłyśmy po mieście, bo na plaży strasznie wiało, a wieczorem przyszedł mój brat z dziewczyną z pola namiotowego i sobie wspólnie posiedzieliśmy do 23, następnie siedziałam chwilę na czacie z Buką i poszłam spać. Dzisiaj już korzystaliśmy wszyscy z pogody, bo świeci słońce, niestety zapomniałyśmy z mamą balsamu do opalania, a brat z dziewczyną się nie opalali, więc też nie brali. Trochę mnie wszystko piecze, ale najważniejsze, że jestem czerwona, tylko lekko brązowa. <3 Zrobiłam kilka zdjęć:
ze względu na duże fale był zakaz kąpieli ;<
helikopter, który wylądował na plaży, bo komuś się coś stało
to już koło 17, kiedy zaczęło się chmurzyć, BAD latający ludzie :D
Wieczorem prawdopodobnie robimy grilla. Niby się zaczęło chmurzyć, ale znowu świeci słońce <3 
A co u Was? :)))

piątek, 10 sierpnia 2012

dojechałam!

hej kochani! chciałam Wam napisać, że już od godziny jestem w wynajętym pokoju, droga była ok, szybko zleciała. :)) mam póki co 2 zdjęcia z pociągu :D teraz idę z mamą kupić coś do jedzenia, bo ostatni mój posiłek był o 19 poprzedniego dnia ;o

2 nasze torby na górze + plecak, i te odbicie w lustrze to jedna nasza.


czwartek, 9 sierpnia 2012

pakowanie

zaczynam się pakować! :) Wczoraj przyjechał mój brat z Warszawy, który jedzie również nad morze do Władysławowa, tylko, że ze swoją dziewczyną pod namiot. Koło 17 wyjeżdżamy od nas, jedziemy samochodem do w-wy, mój brat bierze rzeczy, później na jakieś zakupy żeby żarcie kupić na 8h jazdy, następnie po dziewczynę mojego brata i na dworzec. O 23 mamy wyjazd i o 7.20 rano jesteśmy na miejscu. Brat z dziewczyną idą na pole namiotowe, my z mamą do wynajętego pokoju. Niby doba zaczyna się o 13, ale mam nadzieję, że nasz pokój już będzie wolny. Jak nie, to zostawimy torby i pójdziemy na plażę oraz po jakieś jedzenie. Jak tylko będę w pokoju i odpocznę dam znać na blogu jakąś krótką notką. Mam nadzieję, że internet będzie działał bez problemu, wtedy zawsze wieczorem postaram się wrzuć kilka zdjęć. :)
Do usłyszenia! <3

środa, 8 sierpnia 2012

klapki

Dzisiaj spotkała mnie miła niespodzianka. Kiedy mama wróciła z pracy okazało się, że kupiła mi nowe klapki na piątkowy wyjazd nad morze. ^^ W sumie to zaliczka już wpłacona za pokój, niby internet ma być. :D tylko teraz moja mama się zastanawia czy warto jechać, bo zapowiadają deszcze przez weekend i na początku tygodnia. ;/

rozmiar 40

wtorek, 7 sierpnia 2012

zakupy

cześć, cześć.
Dzisiaj moja mama nie pojechała do pracy, więc wybrałyśmy się na małe zakupy, żeby kupić kilka kosmetyków, jakieś jedzenie i zeszyty dla mnie do szkoły. W Biedronce mama kupiła mi 4 zeszyty, w tym 2 z gwiazdami, jeden z Dodą (niestety więcej nie znalazłam) oraz jeden z Riri. Były jeszcze z Bieberem i innymi gwiazdkami oraz Ewą Farną. Kolejne 4 zeszyty zostały kupione w zwykłym sklepie spożywczym, gdzie robiłyśmy zakupy. Zapomniałam kartki z książkami i nie wiedziałam ile jakich zeszytów mi będzie potrzebnych do szkoły, ale mam jeszcze miesiąc na ich kupienie. W Rossmanie mama kupiła mi antyperspirant Dove i płyn do demakijażu Ziaja, bo mi się już kończą oraz żel pod prysznic Lirene. W piątek jadę nad morze, więc szukałam również stroju kąpielowego, ale nic ładnego nie wpadło mi w oko, a to co mi się spodobało, kosztowało 200 zł, więc ja dziękuję, żeby za majtki i stanik tyle płacić..

 żel pod prysznic ma cudowny zapach oliwki z mango. <3



PS Możecie polecić mi jakieś książki przygodowe? W piątek czeka mnie jazda autobusem 2,5h do W-wy, a później ponad 8h pociągiem do Władysławowa.. ;/

poniedziałek, 6 sierpnia 2012

weekend u babci


Planowałyśmy z mamą powrót wczoraj wieczorem, ale wróciłyśmy dzisiaj rano. W domu byłam koło 10.20, czyli akurat zdążyłam na mecz Polska - Australia, który rozpoczął się o 10.30. Niestety, po walce Polscy siatkarze przegrali 1:3 ;/ Co za tym idzie, w ćwierćfinale najprawdopodobniej spotkamy się z Brazylią bądź Rosją..
A u babci jak u babci, całe dnie siedziałam na dworze, internetu nie ma, w telewizji nic nie ma. A co tam u Was? Ja zaraz zabieram się za czytanie i komentowanie Waszych notek. :)

czwartek, 2 sierpnia 2012

babeczki

tak jak myślałam... Ja i moje "zdolności kucharskie" próbowaliśmy zrobić muffinki, które oczywiście mi nie wyszły.  Niby robiłam tak jak według przepisu, ale podczas pieczenia prawie w ogóle nie urosły. Nawet najprostszej rzeczy nie potrafię zrobić... ;/

ciasto

po nałożeniu do foremek

po upieczeniu, jedna już zjedzona :D

A teraz z innej beczki. Oglądaliście mecz naszych siatkarzy z Argentyną? Niedawno się skończył, Polacy wygrali 3:0. ♥