No i stało się. Rok szkolny uważam za rozpoczęty. Apel trwał wyjątkowo krótko, bo tylko pół godziny. Zaczynam 4 rok nauki w tej szkole (bo uczyłam się również w gimnazjum) i pierwszy raz apel był tak krótki, ale to dobrze. Kiedy wyszły wszystkie klasy z wyjątkiem pierwszych gimnazjalnych i licealnych, dyrektorzy przydzielili nam wychowawców i sale. Plan mam straszny. Codziennie albo na 9.45 albo na 8.50. Jakbym mieszkała na miejscu, to jeszcze lepiej, bo mogę się wyspać, ale jak ja mam jeden autobus o 7? I tyle czasu muszę czekać na rozpoczęcie lekcji... Tak samo z powrotem. Kończę albo o 15.10 albo o 16. W tym czasie mam 2 autobusy. Jeden o 15.20, drugi o 16.50. I teraz kolejny problem. Na autobus 15.20 ciężko zdążyć. Przystanek blisko szkoły, ale przedrzeć się przy tych szafkach i się ubrać, jak biegnie 800 osób bydła, to koszmar. No, a na 16.50 muszę czekać prawie godzinę, jak kończę o 16. Co do nowych osób w klasie. Nie wiem, czy to ten profil tak przyciąga lamusów i smutasów? Siedziałam w klasie z kolegą w gimnazjum i było słychać tylko nas. Wszyscy siedzieli, miny smutne, oczy zwężone, jakby non stop wymyślali jakieś algorytmy w tych głowach... Mam nadzieję, że to tylko wrażenia pierwszego dnia i jutro atmosfera się rozluźni, bo w końcu jutro na 9.45 i od razu dwie matmy! ;/

dwie matmy zawsze spoko
OdpowiedzUsuńNo wiadomo, jak to w nowej szkole, każdy przejęty :) A plan może i faktycznie troszkę przerąbany dla tych, co muszą dojeżdżać, ale może jeszce wam zmienią :)
OdpowiedzUsuńPodobno tak lubisz matematunię i jeszcze narzekasz
OdpowiedzUsuńJa jestem zadowolony z planu, oby się nie zmienił :D
OdpowiedzUsuńPowodzenia w nowym roku szkolnym!
też muszę dojeżdżać, strasznie mnie to męczy, ale to już ostatni rok :P
OdpowiedzUsuńmoże tylko ci się wydaje że takie smutasy ;)
OdpowiedzUsuńja mam jutro pierwszą geo. ;c
Fajny masz plan lekcji ;P
OdpowiedzUsuńwww.kaska-and-olka.blogspot.com
o 2 matematunie <3
OdpowiedzUsuńJak dobrze jest mieć jeszcze miesiąc wakacji :D
OdpowiedzUsuńJak zobaczyłem ten twój obrazek z posta to mi sie przykro zrobiło, ledno znajduje czas na cokolwiek :(
OdpowiedzUsuńZnalazłem za to czas na wpis
www.LikeaHater.blogspot.com
Ja mam cały czas na 8.00 i też muszę dojeżdżać, masakra :_ Właśnie założyłam bloga, więc jak byś chciała to wpadnij :)>> krucheciasteczkoo.blogspot.com
OdpowiedzUsuńno ja tak miałam w tamtym roku, masakra...
OdpowiedzUsuńporanna awantura w domu:
OdpowiedzUsuńja:wstajesz do tej szkoły czy nie?!
brat:spadaj... Ty też mogłabyś wstać!
ja: owszem, ty na lekcje.. ja na fitness. <3
tak, szkoła to ciężkie przedsięwzięcie :D powodzenia ! :))
mój telefon jest zdecydowanie za słaby :(
OdpowiedzUsuń