No i się zaczęło... dzisiaj 1 września, dzień, który dla uczniów oznacza jedno - początek roku szkolnego. Na szczęście w tym roku zaczynamy dopiero 3 września, ale dla mnie wakacje się skończyły z początkiem tego miesiąca. Teraz idę do nowej klasy. Szkoła została ta sama, ale teraz zaczynam naukę w 1 klasie liceum na profilu matematyka - fizyka. Z mojej nowej klasy znam zaledwie kilka osób, samych chłopaków, bo uczyli się ze mną w gimnazjum. Klasa będzie najmniejsza w szkole, pewnie ze względu na profil. Nie pamiętam dokładnie ile osób będzie, ale wiem, że tylko 7 dziewczyn. W sumie to i dobrze, bo zdecydowanie wolę towarzystwo chłopaków, łatwiej się z nim dogadać. Moje wrażenia po pierwszym dniu w szkole, zapoznaniu z klasą i planem lekcji (mam nadzieję, że nie będzie miliona godzin jednego dnia -,-) napiszę zaraz po powrocie w poniedziałek. Teraz zajadam się "lodem kibica" firmy Koral o smaku cytryny i gumy balonowej. *.*

lody oral- jak to maciek mówi :d
OdpowiedzUsuńMatematyka i fizyka to moje najbardziej znienawidzone przedmioty ;p
OdpowiedzUsuńMam na razie górną szczękę to 1600zł. Niedługo będę miała dolną też 1600zł.
OdpowiedzUsuńale mi narobiłaś ochoty na słodycze. mat-fiz zazwyczaj jest nieoblegany. najwięcej ludzi kłębi się na humanach :D
OdpowiedzUsuńU nas w klasie na mat-fiz było 18 chłopaków i 6 dziewczyn :)
OdpowiedzUsuńprzynajmniej nie zaczelo sie 1 wrzesnia ;) ja tez zawsze lepiej dogadywalam sie z facetami.
OdpowiedzUsuńBoże mat-fiz już lepszego się nie dało wybrać
OdpowiedzUsuńJESTEŚ BAD