Wczoraj rano przyjechałam i ogólnie to spałyśmy, chodziłyśmy po mieście, bo na plaży strasznie wiało, a wieczorem przyszedł mój brat z dziewczyną z pola namiotowego i sobie wspólnie posiedzieliśmy do 23, następnie siedziałam chwilę na czacie z Buką i poszłam spać. Dzisiaj już korzystaliśmy wszyscy z pogody, bo świeci słońce, niestety zapomniałyśmy z mamą balsamu do opalania, a brat z dziewczyną się nie opalali, więc też nie brali. Trochę mnie wszystko piecze, ale najważniejsze, że jestem czerwona, tylko lekko brązowa. <3 Zrobiłam kilka zdjęć:
ze względu na duże fale był zakaz kąpieli ;<
helikopter, który wylądował na plaży, bo komuś się coś stało
to już koło 17, kiedy zaczęło się chmurzyć, BAD latający ludzie :D
Wieczorem prawdopodobnie robimy grilla. Niby się zaczęło chmurzyć, ale znowu świeci słońce <3
A co u Was? :)))